Viriel: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

Viriel

Imię i nazwisko: Karolina Bujnowska
Dołączył(a): 2004-06-08
Urodzony/a: 8- 2-1985
Miasto: Szczecin
Zainteresowania: Wszystko, co sprawia mi przyjemność :)
Strona www: http://wfrp.polter.pl


O mnie

Nałogowo zajmuję się RPG. Systemy darzone sentymentem: Warhammer, Zew Cthulhu, Cyberpunk 2020 i Neuroshima. Gdy miałam czternaście lat pojechałam na swój pierwszy konwent, prowadziłam kiedyś Kryształy Czasu...

Jak to, powiedzieć coś o sobie, ale mniej fandomowo? Hmm, spróbujmy... Wychowałam się nad morzem, jestem spod znaku wodnika a nie umiem pływać. Regularnie czytuję: Cosmpolitan, Broń i amunicję oraz Nową Fantastykę. Studiuję socjologię. Mam wrednego kota. Ulubiony kolor: fioletowy. Jestem uzależniona od wszystkiego, co sprawia mi przyjemność. Wysoka, zielone oczy, kasztanowe włosy, miseczka stanika w rozmiarze... Dobra, to może jednak bardziej erpegowo, co by was nie nudzić?

Mój romans z Polterem rozpoczął się w latem 2006 roku od uroczego Zlotu Redakcji i choć jestem kapryśną kobietą, trwa do dziś. Co tu dużo pisać, Polter ma w sobie po prostu to „coś”, wobec czego kobieta nie potrafi być obojętna – Dział Warhammera! Można śmiało powiedzieć, że połączyła nas miłość do systemu, ale tak zaczyna się większość romantycznych historii. Cóż, nikt nie obiecywał, że ta będzie oryginalna.

Opieka nad działem i obowiązki szefa wymagają sporo pracy i zaangażowania, ale mam to szczęście, że współpracuję ze wspaniałymi ludźmi, dzięki którym jest to zajęcie dające satysfakcję. Karpiu, Ce2arze, Paskudzie, Hallucyonie, Tyhagaro – dziękuję Wam za to.

Na co dzień, poza poganianiem załogi redakcyjnej i udawaniem, że ciężko pracuję oddaję się też innym przyjemnościom. Od trzech lat pełnię rolę „Pani Prezes” Szczecińskiej Braci Fantastycznej „Universum” i razem z jej ekipą organizuję w Szczecinie Dni Fantastyki.

Współpracuję też z neuroshimowo-postapokaliptycznym serwisem Crossroads, który Wam szczerze polecam  Miłośnicy takiego klimatu znajdą tam dla siebie sporo, a nawet jeszcze więcej, niż oczekiwali. Bo przecież nikt nie spodziewał się połączenia Zewu Cthulhu ze zrujnowanymi Stanami, a jednak. Stało się – więcej na ten temat znajdziecie pod znakiem Cthulhushimy.

W wolnym czasie z pasją oddaję się gotowaniu i prowadzeniu sesji. I jedno i drugie improwizowane, bez zbędnych przepisów czy scenariuszy, jedynie pod dyktando własnych zachcianek, smaku i intuicji, ze szczyptą Chaosu i pikanterii. Na szczęście, nikt nie narzeka, a są śmiałkowie, którzy proszą o dokładkę.

Kocham taniec, konwentowe podróże po Polsce, spotkania ze znajomymi i gwar rozmów. Czasem wolę jednak posiedzieć w wygodnym fotelu z książką w jednej i herbatką w drugiej ręce. Cóż, kobieta zmienną jest. Niezmienne jest u mnie chyba tylko upodobanie do wysokich obcasów, krótkich spódniczek, zimnego Lecha i ginu z tonikiem. Obowiązkowo na kruszonym lodzie i z cytrynką.

Do zobaczenia na łamach działu Warhammera lub korytarzu konwentowej szkoły!

Aktywność użytkownika

Aktywność

Komentarzy: 76;
Postów na forum: 1242;
Punkty w tym miesiącu: 0;
Punkty w sumie: 6092;

Najnowsze teksty:
 » Młotodzierżca
 » Na talerzu Morra
 » Perły Miragliano - część II
 » Perły Miragliano - część I
 » Zapisane w gwiazdach

» Zobacz wszystkie teksty (18)

Artykuł z największą liczbą komentarzy:
 » Księga Spaczenia (43)

Najnowsze noty (z 24 wszystkich):
 » Posłaniec Śmierci
 » Szczurołap
 » Kartusz Bohatera
 » Ambasador
 » Zabójca Orków

Najnowsze wieści (z 179 wszystkich):
 » Sokół middenheimski
 » Miejskie okazje - motywy
 » Wróżda
 » WFRP 3 edycja - recenzja (część 1)
 » Za garść paciorków


Moje rankingi


Książki

Blog


Avatar - pierwsze wrażenie

05-01-2010 00:58
13
Komentarze: 6
W działach: z czystym sercem

Avatar - pierwsze wrażenieWgnieciona w fotel i chce więcej! Avatar 3D. Pierwszy raz po filmie nie wiem, czy mam większą ochotę zrobić leśnym elfom najazd Chaosu na Athel Loren, czy brykać w pancerzu wspomaganym w CP2020. Plusem, poza świetnymi efektami wizualnymi, jest fabuła – nic nowego ni odkrywczego, ale nie zgrzyta i nie przeszkadza w oglądaniu. Muza też cieszy - poza ostatnim, rzewnym kawałkiem. Ale uwzględniając Titanica, mogło być gorzej ;P Nie ma, że boli – muszę ten film zobaczyć przynajmniej jeszcze ze dwa razy, aby się w pełni nacieszyć tym barwnym festynem efektów i zapierających dech w piersi... Czytaj dalej



Aktywność użytkownika

Blogują

20 III :: Khaki :: Khaki Trick #15 - Chaos na ses... (3)
20 III :: Wędrowycz :: "Wszyscy zginiemy!", czyli... (0)
20 III :: Nefarius :: Na opak, czyli refleksje ki... (0)
20 III :: ROL :: 300 sekund o RPG (4)
19 III :: Miszcz Czarny :: Metal a dres - znajdź... (23)
19 III :: Maciass0 :: Zaproszenie na Pyrkon (2)
18 III :: teaver :: The V Bomb! (9)
18 III :: Wędrowycz :: Puszka Pandory 1: Speluna... (2)
18 III :: sil :: One Page Dungeon (2)